środa, 5 września 2012

Oneshot - 16 "Keep holding on"

Siedziałem samotnie na oparciu ławki. Spuszczona głowa z łatwością zdradzała mój, dość posępny nastrój. Czułem przejmujące zimno, ogarniające całe ciało. Zostałem sam. Nikt nie pozostał, by potrzymać mnie za dłoń. Nikt już nie powie „nie poddawaj się”, „dasz radę”. Wiedziałem, że to koniec. Zawsze tak jest. Nie mogłem już na to nic poradzić. Nie mogłem nic więcej powiedzieć. Nie miałem nic do dodania. Było za późno.
Zeskoczyłem na ziemię. Rozejrzałem się dookoła. Pusto. Nikogo nie było w parku. Byłem sam. Zwróciłem oczy ku niebu. Ciemne, niemal czarne. Zachmurzone do granic możliwości. Nie widziałem żadnej gwiazdy. Księżyc też nie mógł przedostać się przez tę zasłonę. Noc.
Ruszając przed siebie, nałożyłem na uszy słuchawki i puściłem muzykę, uruchamiając pierwszą lepszą piosenkę. Nie patrzyłem na wyświetlacz. Uśmiechnąłem się wymuszenie. Dlaczego los tak ze mnie drwi? Ironia? Owszem.
Już po pierwszych nutach, wiedziałem, co to za kawałek. Dokładnie odzwierciedlał mój nastrój. W każdym razie muzyka. Słowa były całkiem przekorne. Dlaczego? Dlaczego pytam?!
Chciałbym mieć teraz kogoś, na kim mógłbym się podeprzeć, ale nie. Nie miałem. Nie mogłem mieć. Wszyscy odeszli. Opuścili mnie.
„You’re not alone, together we stand…”
Doprawdy?
Przystanąłem, dotykając dłonią twarzy. Łzy płynęły po policzkach. Otarłem je szybko, ruszając dalej. Puściłem się biegiem, słuchając dalszych słów.
„I'll be by your side, you know I'll take your hand, when it gets cold, and it feels like the end”.
Ale to jest koniec! Koniec wszystkiego! Odszedłeś! Zostawiłeś mnie samego! Wiem, że nie potrafiłeś pogodzić się z tym wszystkim. Nie potrafiłeś znieść tego, co się stało, tego, co może się stać! Opuściłeś nas! Nas wszystkich! Opuściłeś MNIE!
Biegłem ile sił w nogach. Zimno panujące dokoła nie robiło już na mnie wrażenia. Było mi gorąco. Przez bieg, przez łzy, przez moje gnające myśli.
„Keep holding on!”
Chciałbym! Wierz mi! Ale czemu ty tego nie zrobiłeś?! Dlaczego sam nie próbowałeś przeć na przód?! Zwyczajnie się poddałeś, zrezygnowałeś! Nie chciałeś walczyć!
„Cause you know we'll make it through, We'll make it through!”
Nie! My sobie nie poradziliśmy! Nie daliśmy rady! TY nie dałeś rady!
„I'm here for you!”
Zawsze to ja byłem twą podporą, zawsze to ja starałem się patrzeć na dobre strony. A jednak to ty byłeś silniejszy. Nie radziłem sobie w trudnych sytuacjach. Przerastały mnie. Ty chłodno je oceniałeś, diagnozowałeś, wysnuwałeś wnioski, dopiero później działałeś. Więc dlaczego? DLACZEGO?!
„So far away, I wish you were here!”
Tyle czasu zadaję już sobie to samo pytanie. A jednak nie uzyskam na nie odpowiedzi, prawda? Bo kto mi odpowie?
„Before it's too late, This could all disappear!”
Już jest za późno! Już wszystko znika! Nic nie widzę! Czuję się, jakbym umierał!
Biegłem, w kółko słuchając tej jednej piosenki. Nie potrzebowałem teraz już niczego innego. Nie rozglądałem się. Miałem wyznaczony cel. Mijani pojedynczy przechodnie oglądali się za mną. Wiem o tym. Ale co z tego? Niech patrzą! Niech widzą targające mną emocje!
„Nothing's gonna change, Nothing's gonna change destiny!”
 Tak! Już nic się nie zmieni! I ty i oni odeszliście! Oni, dlatego, że mieli mnie dość, kiedy TY zniknąłeś! Kiedy nas porzuciłeś! Zawsze byłeś tak samolubny! Zawsze myślałeś tylko o sobie! Ja też się nie liczyłem!
            Nigdy nie pytałeś, czego JA chcę! Nie chciałeś wiedzieć! Nie potrzebowałeś!
Często czułem się jak dodatek do twojej osoby. Byłem nim? Chyba tak, bo tak mnie traktowałeś… Tak się właśnie czułem!
„We'll make it through, just stay strong!”
Dobrze! Będę! Obiecuję ci to! Pozostanę silny!
Wbiegłem do pustego mieszkania, zatrzaskując za sobą drzwi. Nie miałem już nic do stracenia. Na szczęście nikogo nie było. Matka znów miała nocą zmianę. W jakiś sposób pocieszała mnie ta świadomość.
„Keep holding on!”
Wiem! Taki mam zamiar. Przygotowuję się! Poczekaj jeszcze trochę!
„There's nothing you can say!”
Wiesz, że dla mnie byłeś tchórzem. Wtedy. Tamtego dnia! Tak się zachowałeś! Jak zwykły tchórz!
Dlatego nic nie powiedziałeś? Więc czemu chcę nadal być z tobą?
„There's no other way, when it comes to the truth!”
Tylko to już nam pozostało, prawda? Wiem, że to głupie, ale tak bardzo za tobą tęsknię!
Stanąłem na stołku, przyglądając się swemu dziełu. Było idealne. Wytrzyma. Prawda?
„So, keep holding on!”
Przełożyłem pętlę przez głowę i zeskoczyłem ze stołka.
„Cause you know we'll make it through!”
Tak. Zaraz już będę z tobą, Sasori…
„We'll make it through!”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz